Posts Tagged ‘zdjęcia’

Co takiego ma Canon 40D, czego nie ma 350D, 400D, 20D, czy 30D?

Canon EOS 40D i Canon EOS 350D

Do niedawna byłem szczęśliwym posiadaczem Canona 350D. Robiłem nim setki zdjęć i byłem na prawdę zadowolony. Od czasu do czasu wyjmowałem z szafy EOSa 50, żeby zajrzeć przez jego wielki wizjer. Bywało, że robiłem zdjęcia 20D i wracając do 350-ki miałem jakieś dziwne uczucie… Podświadomie kiełkowała we mnie chęć przejścia na model wyżej. I gdy pewnego dnia szukałem informacji na temat lampy, którą planowałem kupić, przeczytałem pełny test 40D na dpreview. Już wtedy wiedziałem, że kupię lampę mocniejszą, “bo przecież za jakiś czas na pewno kupię większe body”… Po sprawdzeniu cen i trzykrotnym wyjęciu kalkulatora “za jakiś czas” nastąpił dnia następnego… I tak o to stałem się posiadaczem nowego aparatu. Czy było warto? Nie porównywałem ich przed zakupem, to zrobię to teraz… Zapraszam do recenzji 40D z punktu widzenia byłego posiadacza Canona 350D.

Czytaj dalej »

FotoStamina

Wczoraj dokonało się carskie cięcie. FotoBlog, który był częścią tej strony otrzymał własną kopię WordPressa, nowy układ i odświeżoną flashową przeglądarkę. Od teraz nazywać się będzie FotoStamina (od stareego projektu na którym publikowałem moje pierwsze zdjęcia) i będzie można go znaleźć pod adresem http://foto.stamina.pl/.

2007-11-25_151018

Nie jest to bez znaczenia dla RzeczyLepszych - oba blogi chodzą na kopii wordpressa z tego samego repozytorium, mając odrębne bazy, szablony i zestawy wtyczek. Dzięki temu oba będę mógł utrzymywać łatwiej a i RzeczyLepsze najpewniej doczekają się pewnych zmian w przyszłości.

Przy tej okazji udało mi się powrócić do zwykłej wersji WP (wcześniejsza miała masę modyfikacji), dzięki czemu mogłem w końcu zacząć korzystać z wtyczek, których udało mi się znaleźć całkiem sporo i mam nadzieję, je któregoś dnia opisać, bo warto… Ale póki co…

Zapraszam do zdjęć pełnych Staminy :)

[Digg] [del.icio.us] [Facebook] [Technorati] [Google] [StumbleUpon]

Windows Live Writer usuwa dane EXIF?

Od jakiegoś czasu przymierzałem się do używania Windows Live Writera do pisania postów na blogu. Od pierwszej instalacji czułem, że będzie to kolejny program Microsoftu po OneNote, który na prawdę polubię. Na początku nie do końca współpracował z moim wordpressem, ale do czasu…

Jako że od wczoraj RzeczyLepsze chulają na najnowszym WP (2.3 svn) z obsługą tagów, postanowiłem wrócić do WLW i zobaczyć jak sprawa wygląda teraz… Po krótkich bojach z instalatorem (używam visty x64, na której oficjalnie on nie chodzi ;) ) i pierwszych testach uznaję, że WLW posiada już wszystko (no, prawie) czego mógłbym po nim oczekiwać. Być może w wolnej chwili napiszę coś o nim więcej. Ale do rzeczy.

Czytaj dalej »